A:Weronika zawiążesz mi buty?-zapytała słodko.
W:Pewnie-odpowiedziałam i zawiązałam jej granatowe mini conversy.
Wyszłyśmy z domu wcześniej go zamykając i wsiadając do mojego samochodu:
i pojechałyśmy pod szkołe, dotarliśmy pod szkołę po 5 min bo daleko nie było. Pożehnałam się z Asią buziaczkiem w policzek i odjechałam, pod arenę dojechałam po 20 min. podeszłam do kasy i powiedziałam:
W:Dzień dobry
Kasjerka:dzień dobry , w czym mogę pomóc?- zapytała mile uśmiechnięta kobieta.
W:Chciałam kupić trzy bilety VIP na koncert 1D, są jeszcze?-zapytałam z nadzieją w głosie.
K:Tak trzy ostatnie ma pani szczęście-powiedziała podając mi bilety za które dosyć dużo zapłaciłam i pojechałam do domu.Po 45 min. dojechałam do domu, wysiadłam z samochodu podeszłam do drzwi otworzyłam je i weszłam do środka ściągnełam moje vansy i weszłam do salonu włączyłam TV i usiadłam na kanapie, oglądałam ,,Dlaczego Ja?'' i postanowiłam żeby zadzwonić do Mileny żeby jej powiedzieć że mam dla niej bilet na koncert.Chwyciłam mojego i-phona i wystukałam jej numer i zadzwoniłam.
Rozmowa:
M:Cześć-odezwała się Miki w telefonie.
W:Hej, mam dla ciebie mega niespodziankę-powiedziałam i już prawie wybuchłam.
M:Jaką?-zapytała
W:Mam trzy bilety VIP na koncert One Direction -powiedziałam dosyć spokojnie.
M:Aaaaa!!!-krzykneła w słuchawce-jejciu naprawdę, ale dla kogo jest trzeci bilet?-zapytała-dla Asi tak?
W:Nie dla świętego mikołaja, tak dla Asi jełopie mój ty-powiedziałam.
M:O tak bierzesz Asię ja będę mieć na nią oko a ty nie będziesz sie o nią martwić oki?-zapytała bo bardzo troszczy sie o Asię.
W:Okej, okej, a ten koncert jest w środę to do środy pa.
M:Okejka paa.-powiedziała i się rozłączyła.
Pooglądałam jeszcze trochę telewizje aż zegarek wybił 14.15 i musiałam zrobić obiad.Poszłam do kuchni i zaczełam robić spaghetti.Gdy skończyłam to zjadłam i poszłam do salonu i oglądałam TV aż do 16.20 wiec wyłączyłam TV i przeszłam do korytarza i ubrałam moje vansy, schowałam do torby telefon i portfel i wyszłam z domu wcześniej go zamykając.Pod szkołę dojechałam po 13 min. i czekałam aż Asia przyjdzie i po 5 min weszła do samochodu i sie ze mną przywitała buziakiem w poliko i pojechaliśmy do domu. Do domu dojechaliśmy po 30 min.Wyszliśmy z samochodu i podeszliśmy do dzrzwi, otworzyłam je i weszliśmy do środka ściągłam buty i Asia też.
W:Asia w kuchni na stole masz spaghetti.
A:Okej-powiedziała i poszła do kuchni.
W:To ty sobie tu jedz a ja pójdę sprawdzić co masz zadane.
A:Mhmm.
Poszłam do salonu sprawdziłam co ma zadane i pomogłam jej odrobić.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz